Nie wprowadzaj ludzi w błąd. 1 wystarczy. Podobnie ze Stellarix, gdyż większość ludzi gra Wand of Stars, Stellarix, 2 Takshaka (Elementalist, baner dwu kolorowy).
Gems of War - czy warto w to grać.
Re: Gems of War - czy warto w to grać.
Re: Gems of War - czy warto w to grać.
Hej ponownie . Ostatnio trochę więcej gram i odciążam kuzyna i kuzynkę. Tzn gram gw, pvp - tak z godzinę dziennie plus czasem inne rutynowe zadania.
Gra zrobiła się już całkowicie p2w. Wymaksowanie immortali to będzie przez kilka lat cięszkim zadaniem. Bez kupowania pass nie ma szans na wypełnienie zadania sezonowego. Np. niski level Selene powoduje że nie ma większych szans na dobre wyniki w guild wars.
A co się zmieniło na plus? Łatwiej zdobywać książki
A na minus? coraz większy grind i liczne błędy. PVP dla wyrzszych leveli dalej utrudnione.
Mogę się pochwalić tym, że zbliżamy się do wyelitowania wszystkich kart i wymaksowania królestw to 30.
Gra zrobiła się już całkowicie p2w. Wymaksowanie immortali to będzie przez kilka lat cięszkim zadaniem. Bez kupowania pass nie ma szans na wypełnienie zadania sezonowego. Np. niski level Selene powoduje że nie ma większych szans na dobre wyniki w guild wars.
A co się zmieniło na plus? Łatwiej zdobywać książki
A na minus? coraz większy grind i liczne błędy. PVP dla wyrzszych leveli dalej utrudnione.
Mogę się pochwalić tym, że zbliżamy się do wyelitowania wszystkich kart i wymaksowania królestw to 30.
Re: Gems of War - czy warto w to grać.
Ja za to mniej gram. Mam rzadko kiedy 1500 - 2000 trofeów tygodniowo.
Do minusów dałbym jeszcze to, że z burning chest zazwyczaj wypadają silver mark
Wyliczyłem, że prawdopodobnie za rok będe miał wszystkie lub prawie wszystkie królestwa na max.
Wymasowanie wyelitowanie tak do 2-3 lat.
Do minusów dałbym jeszcze to, że z burning chest zazwyczaj wypadają silver mark
Wyliczyłem, że prawdopodobnie za rok będe miał wszystkie lub prawie wszystkie królestwa na max.
Wymasowanie wyelitowanie tak do 2-3 lat.